* 1/2 szklanki gorzkiego kakao
* 200 g miękkiego masła
* 2 duże jajka
* 1 1/4 szklanki cukru
* 200 g groszków czekoladowych (lub drobno posiekanej czekolady)
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 2 szczypty soli
* 1/2 łyżeczki ekstraktu miętowego
* 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
Wszystkie składniki poza czekoladą łączymy w misce i zagniatamy ciasto. Kiedy jest już jednolite dodajemy groszki czekoladowe i mieszamy dopóki nie "wejdą" w ciasto.
Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego. Mnie z takiej porcji wyszło 25 kulek.
Kulki ciasta układamy na podsypanej mąką desce i wstawiamy do lodówki na co najmniej 8 godzin (najlepiej na całą noc), a po tym czasie pieczemy je w nagrzanym do 180 stopni piekarniku około 15 minut.
Po tym czasie możecie miec wrażenie, że ciastka są niedopieczone, ponieważ będą bardzo miękkie i nie da się ich ściągnąc z blachy. Ale poczekajcie cierpliwie aż troszkę przestygną (wystarczy 5 minut) i wówczas odrobinę stężeją i bez problemu zdejmiecie je z blachy.
Pamiętajcie też, by na blaszce nie układac kulek zbyt blisko siebie, ponieważ ciasteczka troszkę wyrosną i jeśli nie będą miały wystarczająco dużo miejsca - posklejają się.